Niewiele wiadomo o człowieku, którego biografowie nazywają Gracjanem Krugerem. Nie wiadomo nawet czy jest to jego prawdziwe imię i nazwisko. To co o nim wiemy, wiemy tylko i wyłącznie z jego tekstów. Recenzenci piszą, że są dziełem człowieka rozczarowanego życiem, może nawet przeżywającego depresję. Niepokojące jest to, że od wielu lat Gracjan Kruger nie daje żadnych oznak życia: wyjechał? zabił się? Czy jego tajemnicze życie jeszcze trwa czy też ten nieszczęśliwy człowiek zakończył swój żywot?
Teksty prezentowane w tomie „Eksterioryzacja” zostały przypadkowo znalezione w starym domu osoby, która po prostu przesłała je do nas, nie wiedząc z uczynić z tak dziwnym znaleziskiem. Otwartym pozostaje pytanie czy to cała spuścizna Gracjana Krugera czy też pozostawił po sobie więcej wierszy? A jeśli tak, to gdzie się one znajdują?
I wtedy szaleję Gdy chcę porzucić ciało
Drażnią mnie moje przyszłe zwłoki
Gdy ból nakazuje skulić się
Lub kiedy odciski zaśmiecają myśli
Mam ochotę dokonać krwawej eksterioryzacji
Niezgrabnym ruchem zaczepiam skórę
O klamkę i – Z porażką – zatrzaskuję drzwi
Ciało nadal pozostaje na mnie Oblepiając
Czystą energię istnienia świadomości sposobów dzielenia
Staję na głowie i krzykiem strząsam
Z siebie siebie (antymonie w jedności?)
z nadzieją na etyczny akt agresji
Który jest poszukiwaniem nowych możliwości
Przyzwyczajania się do tej zadry
Ostrzeliwanej śmiechem za wszystkie wady
Pytanie ciśnie się na usta
(A więc na jedną z części tej ohydy)
Czy możliwe jest zaakceptowanie
Organizmu nie bez powodu zwanego powłoką
Zapytam o to jamniki i żyrafy
Toporniki i słoniowe trąby

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz