Sprawa Niny Frank - Katarzyna Bonda
Kim była ta piękna pani?
Kim tak naprawdę jest Nina Frank? Jakie jest jej prawdziwe oblicze? Sławę i uznanie zdobyła grając zakonnicę w popularnym serialu. W telewizji grana przez nią postać jest szczęśliwa i dobra. Widzowie ją kochają i wierzą w wykreowany wizerunek. Prawdę o aktorce poznajemy z dziennika internetowego, który zaczyna prowadzić w pewnym momencie swego pełnego skandali życia. Dowiadujemy się o jej dwuznacznej drodze do kariery, licznych kochankach, nałogach, różnego kalibru świństwach i grzeszkach. Te dwa światy przeplatają się przez całą książkę, by spotkać się w kulminacyjnym punkcie akcji, gdy dochodzi do wyjaśnienia zagadki śmierci Niny Frank. Śledztwo prowadzić będzie Hubert Meyer – policyjny profiler i jego oczami obserwować będziemy postępy. Mężczyzna przyjeżdża do Mielnika, gdy aktorka zostaje odnaleziona w swoim dworku nad Bugiem. Po kolei na jaw zaczynają wychodzić przeróżne tajemnice gwiazdy. Poznając sekrety Frank i próbując stworzyć profil jej mordercy, Hubert Meyer analizuje także swoje życie, atakują go wspomnienia i przy okazji badania zbrodni dociera do głęboko skrywanych własnych tajemnic. Książka Katarzyny Bondy to świetnie skonstruowany kryminał, z przemyślaną fabułą i wyrazistymi bohaterami. Niejasna, odpowiednio zapętlona akcja wciąga od pierwszych stron. Sprawa Niny Frank to pierwszy tom serii opowiadającej o Hubercie Meyerze, policjancie zupełnie innym niż moglibyśmy się tego spodziewać.
(…) „Gdybyś była grzeczniejsza… Choćby tak miła i czysta jak zakonnica, którą grasz. Być może wtedy nie musiałbym cię karać. Ale nie, w końcu i tak bym musiał. Bo w głębi duszy jesteś tylko dziwką. Myślałaś, że mnie oszukasz jak miliony telewidzów? Twoje ciało nie zna już niewinności. Jesteś zbrukana. Cała unurzana w grzechu. Nie, nie urodziłaś się taka. Postarałaś się o to. Dobrze, że matka nie wie, co razem robiliśmy.
A tak bardzo chciałem ci dać to, czego pragniesz. Bo tylko ja znam twój sekret.
Kochanie, zrozum. Muszę. Przecież wiesz, że w moich oczach zawsze będziesz najpiękniejsza, najsłodsza. Doskonała. Nie chcę cię krzywdzić, skarbie.
Każdej nocy przed zaśnięciem wyobrażam sobie, jak drżysz, gdy coraz mocniej zaciskam dłonie na twojej alabastrowej szyi. Wyraźnie widzę twoją piękną twarz wykrzywioną w grymasie bólu i czuję rozkosz. Jestem wtedy silny. Jestem Kimś. Panuję nad życiem i śmiercią. To takie podniecające. Już nic nie jest w stanie mnie powstrzymać (…)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz